W Tatrach zginął 20-latek.
Zawsze smutno wklejać takie informacje :(
Podczas wejścia na Rysy dwudziestoletni turysta spadł w szczelinę. Pomimo reanimacji mężczyzny nie udało się uratować. - poinformował wortal tvn24.pl.Jak dowiedział się Onet.pl krótko po 14 turyści przebywający w okolicach Rysów zobaczyli mężczyznę spadającego ze szlaku. Zawiadomili TOPR.
Trójka młodych turystów prawdopodobnie zeszła na prawo od szlaku i tam jeden z mężczyzn potknął się lub pośliznął i spadł kilkaset metrów. Dwudziestoletni turysta spadł w szczelinę. Według ratowników TOPR, mężczyzna mógł spaść nawet 500 m - poinformował wortal tvn24.pl. Do chwili przybycia ratowników turysta był reanimowany przez swoich towarzyszy, którzy wezwali na pomoc TOPR.
Z Zakopanego wyruszył pod Rysy śmigłowiec Sokół z ratownikami i lekarzem na pokładzie. TOPR-owcy po przejęciu akcji reanimacyjnej kontynuował ją aż do przekazania rannego do szpitala.
za onet.pl
Jak widać - nawet na stosunkowo prostym szlaku na Rysy (a przynajmniej nie na najtrudniejszym), można zginąć. Świeć Panie jego duszy ...
