4.28.2007
4.26.2007
Wikipedia
Od jakiegoś czasu wróciłem do czynnego wikipediowania. Pomoc przy tworzeniu Wikipedii to niesamowite przeżycie. A co może być fajnego w opracowywaniu artykułów, za które nikt nigdy nawet nie podziękuje (a czasem wręcz powie niezbyt miłe słowa)? Ano fajna jest satysfakcja. Satysfakcja i radość z tego, że możesz coś dołożyć do tego gigantycznego projektu. Dać coś z siebie - zupełnie za friko, bez czekania na podziękowania czy zapłatę.
Dlaczego piszę o tym na tym blogu? W końcu miało być o górach, a nie o informatyce. Otóż - na Wikipedii nadal jest ogromna ilość artykułów dotyczących gór i wspinaczki, które mają jedynie status {{stub}} (czyli zalążek artykułu). Wiele artykułów trzeba by rozwinąć. Sam staram się to robić - aczkolwiek nadal moja wiedza górska jest bardzo mała, dlatego też wszystkiego napisać nie potrafię.
Jeśli góry są Ci miłe - wejdź, napisz coś. Nawet rejestracja jest niepotrzebna. Pamiętaj, że zmiana nawet jednego hasła to już dołożenie kamyczka do tej wielkiej góry jaką jest Wikipedia.
Dodał
AvantaR
o
14:26
0
komentarzy
4.24.2007
Spełnianie marzeń.
Znajoma poprosiła mnie o trochę zdjęć z moich tatrzańskich wędrówek - potrzebuję na temat maturalny dotyczący Tatr. Piękna sprawa - też bym chciał taką maturę mieć. Ale nie o maturze ma być mowa w tej notce.
Przeglądam sobie te zdjęcia, kopiuję co lepsze i taka mała refleksja mnie naszła. Rok temu przechodząc koło Mnicha w stronę Szpiglasu, myślałem sobie jakby to fajnie było takiego Mnicha zdobyć. Ale to przecież takie szalone myśli - bo przecież wspinaczka jest tylko dla wybranych. Co prawda chodziłem już wtedy trochę na ściankę - ale i tak, myśl o wspinaczce na Mnicha mnie porażała. Spaliśmy wtedy w bazie namiotowej PZA na Szałasiskach pod MOKiem. Nad ranem, o pogańskich porach budził nas chrzęst pakowanego szpeju. To młodzi Taternicy wyruszali po raz kolejny zmierzyć się ze ścianą, po raz kolejny dotknąć i posmakować skały. Zmierzyć się z górami i (przede wszystkim) z samym sobą. Ze swoimi słabościami, swoimi lękami.
Ja miałbym się wspinać? Ja? Taki malutki, nic nie znaczący? Przecież to nie dla mnie ...
A jednak, marzenia czasem się spełniają. Może jeszcze na Mnicha nie wszedłem, ale stawiam ku temu kolejne kroki. Nigdy bym nie pomyślał, że kiedyś będę miał swój szpej. A tu na dniach jedziemy z Izą kupić naszą pierwszą linę, pierwsze pętlę i kolejne już karabinki. Tak, wspinamy się i jest to coś wspaniałego. Coś co nadaje smak życiu. Tak, góry i wspinaczka nadaje życiu sens i smak. Dopiero tam w ścianie lub na grani widzi się jakie to wszystko jest małe. Dopiero tam się to wszystko dostrzega.
I dziękuję Wam góry, za to, że tak mnie zmieniłyście.
Dodał
AvantaR
o
21:48
0
komentarzy
Tagi: Wspinanie

